Mój ulubiony cytat, który wisi na ścianie w łazience, pochodzi z książki Lewisa Carrolla "Alicja w krainie czarów", kiedy Alicja pyta Kicię, którędy ma iść, a Kicia odpowiada, że to zależy gdzie chce dojść. Często sama się nad tym zastanawiam, gdzie chcę dojść.
Moim wypróbowanym sposobem na to co dalej, jest spojrzenie z boku na to co robię, jak się czuję i czego chcę. Bardzo często okazuje się, że to, do czego dążę nie jest tym, czego ja chcę. Budzi to we mnie bierny opór i nic mi nie idzie tak jak powinno.
Jak spojrzeć na siebie z boku? Mój sposób jest prosty. Kończę wszystkie moje projekty, bez względu na etap w jakim się znajdują. Oddaję nieprzeczytane książki do biblioteki, chowam farby, zamykam wiecznie otwarte dokumenty i zapisuję na nośnikach, chowam je do szuflady. Staram się oczyścić całą przestrzeń, tak, jakbym miała zacząć wszytko od nowa.
Następnym krokiem jest przemyślenie mojego celu. Do czego dążę? To ułatwia mi wybór rzeczy, które powinnam zrobić. Czasami widzę, że robiłam tysiące rzeczy, które mnie do niczego nie prowadziły, albo robiłam to, czego chcieli ode mnie inni.
Jak już będziesz wiedzieć dokąd zmierzasz, to zazwyczaj też wiesz co masz zrobić. Najczęściej na tym etapie robię gruntowne porządki. Po pierwsze, dobrze jest mieć poukładany świat wokół siebie, a po drugie sprzątanie jest dla mnie formą oczyszczenia. To mi daje nową energię i motywuje do działania.
To jest mój sposób na życiowe obstrukcje 😊


